Dookoła widzimy, jak książki znane ze szkoły, drukowane, oddają ciągle użytkowników na rzecz nowoczesnej technologii. Spotkać można ebooki, czytane na monitorze komputera, sąteż książki audio, których da się dyskretnie wysłuchać, np. w samochodzie. Ostatnimi czasy inaugurowano wynalazek w postaci elektronicznej gazety, który tylko przyczynia się do pognębienia książek drukowanych.
We wszystkich tych wynalazkach już w ogóle nie trzeba przewracać niezliczone ilości papierowych arkusików, ażeby przejść do właściwegorozdziału. Całkiem możliwe, że za niedługow ebookach zagości teżfilm lub animacjazamiast obrazków.
Zastanawia mnie jedna kwestia – czy jest możliwe, by dotychczasowe książki, w formie drukowanej wreszcie przestaną istnieć w masowym użyciu, a ich ślad pozostanie jedynie w muzeach? Czy ktoś na tym skorzysta,a kto straci?
Wydaje się, iż skorzystająi jednocześnie stracą wszyscy. Zaczynającod książkowych dystrybutorów:
- plusy: uzyskają dla książek większyrynek zbytu, a zarazem mniejsze koszty stałe, gdyż książka w formie elektronicznej nie potrzebuje składowania,a doręczyć taki produkt można w kilka sekund do kupującego e-mailem.
- słabe strony: równolegle zakończą swe istnienie ”fizycznie namacalne” księgarnie i czytelnie,które przecież – mająswój czar. Kwestia, czy klient odszuka książkę oferowaną przez sprzedawcę, będzie wynikać tylko od pozycji danej e- księgarni w wyszukiwarce. Oszczędności siłą rzeczy zostaną przesuniętena pozycjonowanie.
Idąc dalej, do autorów:
- mocne strony: dzisiaj autor wydania drukowanego otrzymuje mało prowizji, bo wszystko zabierająkoszty stałe. Wydanie cyfrowe z pewnością przyniesie większe marże od sprzedanej sztuki.
- słabe strony: konkurencyjnośćwzrośnie drastycznie. Jużobecnie da się zauważyć, jakspora ilość pisarzyprzeróżnych ebooków rzutuje na ich jakość, a z nim i zaufanie doksiążki.
Rzecz zrozumiała – nie dasię pominąć czytelników:
- mocne strony: nie będzie konieczności chodzenia do księgarni bądź czytelni, kilkaruchów myszką i raz – dwamożna czytać. Niewątpliwie także książki i prasa będą w bardziej przystępnych cenach, bo będzie w sieci mocniejsza konkurencja (już jest bardzo duża).
- minusy: elektronicznegowydania nie można popisać, nie można też w nim umieścić swoich własnych, prywatnych notatek, czy uwag. Chyba najważniejsze – czytanie utraci swój niepowtarzalny czar, gdyzaś czyta się na ekranie komputera, skupienie burzy tysiąc rzeczy,a to e-mail, a to gg, czy przypomnienie o kończącej się aukcji.
Podsumowując, niewątpliwie przyszłość to rozwój prasy oraz książek elektronicznych. Osobiście jednak nie jestem w stanie uzmysłowić sobie momentu, kiedy czytanie dla przykładu powieści – każdy, nawet najładniejszy obrazek, czy dołączone video, nie jest w stanie zastąpić mojej osobistej imaginacji,osobistego wyobrażenia sylwetek bohaterów.Nie inaczej z czytaniem poradnika – mogło się obejść bez swoich notatek,kartek pokolorowanych barwnym pisakiem w miejscach bardziej ciekawych.